unusual-vampire`s blog
...zwykły śmiertelnik, cud Edwarda, błogosławieństwo rodziny...
Nie odpowiedziałam... Chciałam jedynie opuścić ten dom, i zapomnieć o wszystkich domownikach... Wstałam, po czym byłam już w pozie do wyskoczenia na podwórko, lecz silne ramiona mojego ukochanego złapały mnie w tali, i mocno przytrzymały, aż on wypowiedział jedyne cztery słowa:
-Nie wymigasz mi się.
To była prawda. Choć ile bym dała siły na tą czynność i tak nie mogłabym wydostać się z objęć mojego lubego. Poddałam się.
- Rose, kochanie... wiesz, że jesteś dla mnie najważniejsza z całego świata...
- Co jej kupiłeś?!
- To Edward, wpadł na taki pomysł.
- Mam powtórzyć pytanie?!
- Ja tylko finansowałem. Edward, obiecał, ze odda wszystko w 100%.
- Czyli?!
- Rose, diabełku... Nie denerwuj się... To nic takiego...
- Jestem spokojna...
- Ta jasne... -wyszeptał po chichu mój mąż, ale i tak było to stanowczo za głośno jak na mnie...
- Mam tego dość! Ciągle ona! A ja?! Czy pomyślałeś choć raz o mnie!? Nie! Ponieważ, ona ciągle kradnie mi Was wszystkich... Ale te czasy się skończyły!
Popchałam go, czego skutkiem było wydostanie się z jego objęć.
Poszłam normalnym krokiem w stronę schodów, a gdy już byłam na dole i miałam zamiar wejść do salonu usłyszałam dziwną rozmowę...
Odpuściłam sobie rozmowę z moją jakże przemiłą rodziną, po czym wbiegłam na pierwsze piętro z którego mogłam dokładnie wyskoczyć na sosnę, w celu poszukania swojego śniadania.
Byłam już na szczycie samej sosny, z której miałam ulepszony widok na florę leśną i zwierząt, które chowały się by przespać połowę dnia. Mogłam być dobra, i oszczędzić, któremuś z nich obawy. Szybko zeskoczyłam na glebę i biegłam w tereny, w których znajdował się bogaty wybór śniadania. Wybrałam. To był duży ryś, mający dobrze zbudowanie ciało. Ruszyłam. Choć byłam od niego dwa metry, rzuciłam się na niego jak na małą laleczkę, która służyła mi jako zabawkę. Byłam wściekła, choć Emmet, może miał rację... na samym początku, kiedy któż pewien wszedł w naszą rodzinę, to i tak nie mogłabym powiedzieć, że ten zwykły śmiertelnik, cud Edwarda, błogosławieństwo rodziny jest na pierwszym miejscu.
Gdy byłam już nad zwierzęciem, wyczułam pewną krew. Krew istoty ludzkiej... Walczyłam ciągle z sobą, a wszystko wirowało. Była tylko krew człowieka, człowieka, który był jeszcze żywy. Mogłam... Za te myśli skarciłam się. Nie mogłabym przecież pobiec tam i rzucić się na człowieka narażając moją rodzinę, oraz pozostałych wampirów na pewną śmierć...
Ryś mi uciekł, a ja? Ciągle pytałam się kto był ofiarą pałętających się tu tajemniczych wampirów, którzy próbują mnie nastraszyć. Przeklinałam na wampirów, chciałam ich rozszarpać za to, że odebrali moją zdobycz, i ciągle posyłają kogoś, by obserwował mnie i moją rodzinę... Ruszyłam. Mój głód ciągle się dłużył, a ja chętnie bym wypiła potrójną dawkę krwi tutejszych rysi...
_________________
Dedykacja dla:
Ms. Shantelle K.
Iamprad 9/06/2009 17:00:18 [
Powrót]
Komentuj
U nas kolejny wpis! Zapraszamy!
Marien & Ulryka
Marien & Ulryka 5/08/2009 12:22:52
| brak www IP: 88.220.176.26
Absurdalna jestem, a ty Rozzziaaa, tak? Rozziaa -.^
Moge tak mówić, nie? Dzięki, ja wiedziałam, że się zgodzisz.
Emmet jest boski, ja TYLKO finansowałem. Dodadejszyn cię do fav, dodaję po polsku ^.^
Absurdalna 16/07/2009 18:37:53
| brak www IP: 94.254.164.164
Dzieki za dodanie mnie do ulubionych , odwdzięczam się xD
Lumea-chan 11/07/2009 15:47:26
| brak www IP: 79.191.231.165
hej swietny blog i super piszesz :D dodalam do ulubionych
recenzyjny 5/07/2009 13:50:31
| brak www IP: 86.63.98.76
Powstalo forum o Kristen Stewart!!
Wiec jesli ja lubisz to wpadnij.
www.kstewart.fora24.net
Pozdrawiam :)
Podrozniczka440 2/07/2009 12:54:14
| brak www IP: 87.96.43.197
Hmm...piszesz o Rosalie, ciekawe, bardzo lubię tą bohaterkę w Zmierzchu i dalszych częściach, bo jako jedyna potrafi wypowiedzieć swoje zdanie na temat Bell.I tu wlaśnie jak czytalam jest mała sprzeczka.Weszła w opis bohaterów moim ulb którego mogła bym zjesc to Carlisle Cullen mam słabość do blondynów (wampirów np Lestat z Wywiadzie z Wampirem...)też bym nie mogła się skupić na pracy jak by on był.A co do ff jest ciekawe i prosze informuj mnie o dalszych notkach...Pozdrawiam, zapraszam do mnie :**:*Myślę, że też ci się spodoba...
PS Sorka za błędy moja klawiatura odmawia posłuszeństwa...
Cyzia 25/06/2009 08:11:22
| brak www IP: 83.20.40.59
Się nie wypowiem o komentarzu pod moim pożegnaniem xD
Shanti się wkurzyła. Komada dała i spierdala xD
Nie tak na serio to znasz moje zdanie.
Shantelle K. 10/06/2009 12:41:06
| brak www IP: 83.11.120.161